|
|
Blog > Komentarze do wpisu
O pamięci i słów banalności
22 rocznica Hillsborough. Master zorganizował akcję uzbieranie 96 wypowiedzi kibiców, co to dla nas znaczy, jakie uczucia w nas rodzi wspomnienie tragedii. Okazuje się, że zebrać ciężko, ciężko zmusić ludzi, żeby napisali coś od siebie. Sama nie wychylałam się zbytnio, póki Master bezpośrednio się do mnie nie zwrócił. Dlaczego tak jest? Dlaczego wszyscy nie rzucili się do opisywania tego, co przecież dla każdego kibica Liverpoolu i nie tylko jest ważne? Bo wszystko brzmi banalnie. Bo to, co proste i prawdziwe stało się utartym zwrotem, mało oryginalną wypowiedzią, wszystko brzmi jak tanie frazesy. Ble, ble, ble, już to słyszeliśmy, równie dobrze każdy może zrobić kopiuj-wklej. Dokładnie to samo jest z kocham cię, jesteś dla mnie wszystkim, nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Osłuchane, zbanalizowane. Ale niech się każdy zastanowi nad znaczeniem tych słów. Jaką one mają moc, jakie zaangażowanie w sobie kryją. Przez to, ze ciągle są rzucane bezmyślnie, straciły swoją siłę wyrazu. A błąd. Bo jeśli mówię, że nie wyobrażam sobie życia bez kogoś, to mam to na myśli. Bo jakby tej osoby zabrakło, nie widziałabym sensu w egzystencji, stałabym się pustą powłoką. A że jakiś debil podobne wyznania czyni nie mając tego na myśli, to już jego pieprzona sprawa. Widać jest nieszczęśliwy, bo nie doświadczył nigdy uczucia tak silnego, żeby wiedzieć, że pewnych słów nie powtarza się dwóm różnym osobom. I ja z powodu nagromadzenia na świecie podobnych idiotów nie powinnam cierpieć i się przejmować jak banalnie brzmię. Bo w przypadku uczuć liczy się wartość wypowiedzi, a nie oryginalność jej wyrażania. Dlatego nie bójmy się mówić i pisać banałów. Piszmy to samo, w tych samych słowach, piszmy to, co czujemy. To, co nam przychodzi na myśl, gdy widzimy liczbę 96, jak ściska nam się gardło, gdy wpatrujemy się w nigdy nie gasnący płomień na Hillsborough Memorial, gdy łzy same płyną do oczu podczas oglądania dokumentu o tragedii. Dokumentu, którego nigdy nie obejrzałam, bo się boję. Bo płaczę jak dziecko za każdym razem, kiedy czytam opis tragedii. Zobaczenie tego będzie nie do zniesienia. Wpatruję się w wiszący na ścianie szalik z okazji 20. rocznicy Hillsborough. Wpatruję się codziennie, pamiętam, czuję żal i wciąż nie mogę zrozumieć, jak mogło dojść do tak wielkiej tragedii. Napisałam kilka słów w ramach akcji Mastera. Wcale nie siliłam się na oryginalność, bo po co? Mam nadzieję, że jeszcze kilka osób ruszy tyłki i zrobi to samo. A więc, drogi kibicu, co czujesz myśląc o Hillsborough? Co dla Ciebie oznacza data 15 kwietnia '89? http://www.facebook.com/home.php#!/event.php?eid=166062816783122 piątek, 15 kwietnia 2011, be-ironic
|